„Czy pieniądze potrafią zepsuć ludzi?”

I to jeszcze jak.

Weźmy jako przykład gwiazdy naszego show-biznesu. Kiedyś tacy sami zwykli ludzie jak My a teraz? Zwykłego człowieka potrafią traktować jak gówno, chodzą z nosem zadartym w górę, panoszą się na tabloidach.

Nie biorę tutaj wszystkich pod jeden pierwiastek, ale na pewno każdy miał lub ma kogoś bliskiego dla siebie komu może w życiu się udało i ze zwykłego szarego człowieka stanął na wysokim szczeblu kariery, która zaowocowała bogatszym statusem społecznym.

Nie mając tak na prawdę zbyt wielu pieniędzy jesteś taki bardziej otwarty na człowieka, potrafisz spojrzeć empatycznym okiem, doceniasz więcej wartości jakie są wokoło. A kiedy już trochę się odkujesz dochodzi nawet do tego, że oceniasz każdego z góry, pieniądze roztrwaniasz na lewo i prawo, zanika gdzieś granica wartości i pojawia się sodówka w głowie. Nie zauważa się nawet kiedy najbliżsi się odsuwają. Zostajemy sami z Naszymi milionami tylko na jak długo?

Nie zastanawiamy się nawet co będzie dalej, liczy się tu i teraz. A w końcu pieniądze kiedyś się skończą, wylądujemy na dnie i jeśli zaniedbamy ludzi to obudzimy się z ręką w nocniku i nikt nie będzie chciał podać Nam ręki.

Reklamy

„Czy udawanie kogoś innego może się udać?”

Ktoś by zapytał, po co w ogóle udawać kogoś innego.. Na dłuższą metę wszystko co nie jest oryginalne, jest udawane zarówno i to nie może się udać. Po jakimś czasie człowiekowi po prostu spada maska. Nie ma siły czy po prostu gubi się już w tym co wcześniej chciał sobie wykreować pod tzw publikę.

Czasami jak tak patrzę na ludzi to zadaje sobie pytanie co powoduje, że przy jednej osobie druga jest w stu procentach sobą, niczego nie udaje a w grupie paru innych osób ona zmienia się diametralnie.. Rozumiem, że teraz aby być „lubianym” trzeba spełniać pewne wymagania, tylko znowu nasuwa się pytanie po co.?

Czy nie lepiej po prostu być sobą, akceptować swoje wady i zalety.

A rówieśnicy którzy nie akceptują Cię takim jakim jesteś i musisz robić/ zachowywać się i mówić tylko to co chcą oni wcale Twoimi przyjaciółmi nie są. Jak dla mnie lepiej znaleźć sobie jedną, dwie, trzy osoby na prawdę zaufane które Cię akceptują niż mieć tysiące osób dla których musisz udawać kogos kim nie jesteś.

„Czy całkowita niezależność czyni nas mniej ludzkimi?”

Absolutnie nie.

Wbrew pozorom chyba każdy chce być całkowicie niezależnym od nikogo, nie musieć się prosić o każdy grosz, zgodę czy chodźby nawet o chwile zainteresowania.

My ludzie lubimy wszystko osiągać samemu, czasami z mottem po trupach a do celu- ale lubimy. 😉 Z pewnością jest to dobra cecha bo tak jak już wspomniałam, pracujemy sobie sami na swoją wypłatę, rzeczy materialne czy decydujemy o sobie, o swoim życiu. Nikt nie sterczy nad Nami i nie dyktuje co, kiedy i jak mamy robić. Nie czyni to wiec człowieka mniej ludzkim. Wiadomo, są wyjątki. Jednakże uważam, że obojętnie jakiego bylibyśmy stanu to zawsze należy współczuć człowiekowi w trudnych dla niego chwilach, gdy jest potrzeba zdążyć mu z pomocą i posiadać trochę empati.

„Jaki powinien być prawdziwy przyjaciel?”

Na miano prawdziwego przyjaciela trzeba sobie zasłużyć. Nie może zostać nim byle kto, pierwsza lepsza osoba. Prawdziwy przyjaciel – towar luksusowy w dzisiejszych czasach. Trzeba być bardzo ostrożnym. Zaufanie buduje się długo, a można je stracić w ułamku sekundy. To powinni być ludzie „do rany przyłóż”, do których mamy pełne zaufanie, z którymi miło spędza się czas. Możemy zawsze na nich polegać, zwierzać się otwarcie ze swoich problemów, rozmawiać szczerze nawet na najtrudniejsze tematy. Powierzamy im nasze najpilniej strzeżone tajemnice. Z nimi dzielimy się słodkim smakiem zwycięstw, bądź goryczą porażki. Kiedy mamy kiepski humor, szybko znajdą sposoby na jego poprawę. Pomagamy sobie nawzajem, wspieramy w trudnych chwilach. Bez takiej osoby czujemy się trochę opuszczeni, bo nie mamy się komu wygadać i zwierzyć. Zawsze możemy na nich polegać i wiemy, że nigdy nas nie zostawią. Prawdziwy przyjaciel to skarb, o którego trzeba dbać.

„Nadzieja pomaga czy przeszkadza?”

Nie da się tego powiedzieć jednoznacznie. Jeśli istnieją przesłanki, że nadzieja jest uzasadniona, że jest szansa na korzystne rozstrzygnięcie, wtedy ona pomaga. Jeśli natomiast nie ma przesłanek za tym, bądź też niemożliwe jest osiągnięcie zamierzonego przez nas celu, wówczas nadzieja jest wrogiem.

„Człowiek jest kowalem własnego losu, czy może nasze życie jest kołem fortuny i nie mamy na nie wpływu?

Jestem zdania, że człowiek jest kowalem własnego losu, dlatego że to My sami pracujemy na to, jakie to życie będziemy mieć. Na to pracuje się latami, to My indywidualnie kształtujemy swoje życie, mamy zamierzone cele, do których chcemy dążyć. Nic nie przychodzi w życiu łatwo, do wszystkiego trzeba dojść ciężką pracą, determinacją i uporem, ale tym uporem w dobrym znaczeniu tego słowa.

To, czy uda Nam się to, do czego dążymy zależy w pewnym stopniu też od decyzji jakie przyjdzie Nam w życiu podjąć. Warto jest pamiętać, że każda decyzja niesie za sobą pewne konsekwencje, każda decyzja człowieka kształtuje. Każdy człowiek myśli na tyle racjonalnie, aby umieć określić co jest dla niego dobre, a co wręcz przeciwnie.

Najważniejsze to iść za głosem serca, używając przy tym trochę rozumu. Wiem, wiem, to dość sprzeczne 😉 😉 ale trochę racjonalnego myślenia musimy włączyć, nawet gdy to serce prowadzi większą kontrolę nad Naszym życiem.

Oczywiście w życiu czasem zdarzają się sytuacje na, które nie mamy wpływu, ale i tak większość spraw życiowych zależy od Nas samych.

,,Jeżeli boisz się upaść upadasz, bądź kowalem swego losu, kapitanem swojej duszy.”

,,Każdy jest kowalem swojego losu –

– nie daj odebrać sobie młota.”

„Każdy jest kowalem, lecz nie każdy potrafi twardo trzymać młot w ręku. ”

„Ważne jest tylko to, do czego człowiek dąży, czy liczy się także sposób osiągnięcia celu?”

Dla mnie nie liczy się to, że ktoś stoi na szczycie tylko to jaką drogę musiał pokonać by się tam dostać nie lubię ludzi, którzy kupili fejm, gardzę ludźmi, którzy uważają się za lepszych bo mają wszystko za pieniądze rodziców, nie lubię tych, którzy nie wiedzą co to ciężka praca i nie szanują wartości tego co mają. Szanuję uczciwość, ciężką pracę, samodoskonalenie się. Nic w końcu w życiu nie przychodzi za darmo. Czasami trzeba coś poświęcić.

Blog na WordPress.com.

Up ↑